Po traumatycznym dzieciństwie, latach w domu dziecka, wczesnym macierzyństwie, nieudanym małżeństwie, problemach mentalnych i egzystencjonalnych, i życiu bez Boga dzisiaj z całą pewnością mogę powiedzieć, że uważam, że najważniejszy w życiu jest Bóg.

Dlatego, że Bóg zmienia perspektywę na wszystko. Z Bogiem wszystko widzi się inaczej. Drugiego człowieka, świat, przyszłość i przeszłość. Poznanie Boga zmienia całkowicie podejście do życia. Doceniasz drugiego człowieka, bo wiesz, że Bóg go kocha, doceniasz rodzinę, bo potrafisz się z niej cieszyć, wykonujesz swoje obowiązki jak praca, bo wiesz, że to jest dla Ciebie dobre.

Nie boisz się teraźniejszości ani przyszłości, bo wiesz, że Bóg ma nad wszystkim kontrolę. Rozumiesz dlaczego jest zło na świecie i że to nie Bóg jest za to odpowiedzialny, ale człowiek, który dokonuje wyboru. Jesteś silny psychicznie, bo z Bogiem nie tylko zrozumiałeś zagadnienia, na które nikt nie potrafił Ci odpowiedzieć, ale Bóg dał ci sile do pokonania lęków.

W końcu z Bogiem stajesz się lepszym człowiekiem, bo doskonalisz się z Nim każdego dnia. Prowadzisz lepsze życie ze znajomymi, w rodzinie w pracy, bo odnalazłeś siebie. Wiesz skąd pochodzisz, dokąd zmierzasz i jaki jest cel Twojego życia.

Dla kontrastu powiem, że zanim nie poznałam Boga nie wiele z tych dobrych rzeczy było moim udziałem. Nie tylko ja sama miałam ogromne problemy, ale też znam ludzi, którzy mają pieniądze, rodzinę, zdrowie, dobrą pracę a nie są szczęśliwi dlatego właśnie, że nie wiedzą co jest w życiu najważniejsze. Nie wiedzą co jest najważniejsze, bo nie znają Boga.

Przeanalizujmy proste zagadnienie. Czego człowiek pragnie. Pragnie drugiej polówki, dzieci, rodziny, dobrej pracy albo prosperującego biznesu, zdrowia, spokoju i ogólnie radości w życiu. Dlaczego więc kiedy ma te rzeczy nadal nie jest szczęśliwy? Odpowiedz jest jedna. Ludzie nie doceniają tego, co już mają. Zawsze szukają i pragną tego czego nie mają.

Mają drugą osobę przy sobie i szybko się nią nudzą i szukają następnej zamiast włożyć prace w związek, w którym już są. Mają dzieci które pragnęli i po czasie narzekają, bo wychowanie dzieci wymaga dużo trudu i pracy, i na dodatek jest monotonne. Mają prace, ale z niej też nie są zadowoleni, bo robią codziennie to samo i nic ciekawego w ich życiu się nie dzieje.

Kiedy mamy spokój szukamy adrenaliny, kiedy jesteśmy bardzo zajęci szukamy spokoju. Kiedy mamy mało chcemy dużo, kiedy mamy dużo też narzekamy, bo jak mieliśmy mało to też źle nie było. Człowiek bez Boga jest ciągle niezadowolony, nienasycony, niezaspokojony. Dlatego, że nie docenia tego, co ma, bo nie widzi w niczym prawdziwych wartości.

Bez docenienia małych rzeczy, które dają nam radość, nigdy nie będziemy w pełni szczęśliwi. Te małe rzeczy to poranek, zachód słońca, uśmiech dziecka, szczęście małżonka, zdrowie doceniamy też dopiero jak je stracimy. Wszystko doceniamy za mało i za późno.

Dzieci są błogosławieństwem i szczęściem kiedy tak na nie patrzymy. Kiedy jednak jesteśmy egoistami i nie mamy w sobie miłości Bożej to są one dla nas przeszkodą bardziej, niż szczęściem. Mąż czy żona może być jeden na całe życie jeżeli podczas trwania małżeństwa oboje małżonków będą o siebie dbać tak samo jak na początku znajomości.

Będziemy budować szczęśliwe domy kiedy przestaniemy na wszystko ciągle narzekać i skupimy się na tym, co jest w nas dobre, inne i piękne. Nasze domy będą oazą spokoju, zrozumienia, wsparcia, szacunku kiedy zbudujemy w nich odpowiednią i miłą atmosferę.

Praca nie będzie tak uciążliwa jeżeli nasze oczy będą skierowana na ważniejsze cele, które powinniśmy mieć przed oczami. Kiedy będziemy realizować nasze pasje i marzenia. Praca nie będzie najważniejsza i przygnębiająca, ale będzie tylko zadaniem do wykonania, za które dostajemy pieniądze, za które zrobimy to o czym marzymy.

Można na wszystko w naszym życiu spojrzeć w rożnych kolorach. W czarnych, białych albo różowym. Już lepszy jest różowy niż czarny. Ten biały kolor możemy zobaczyć jedynie z Bogiem dlatego, że on pokazuje nam właściwą perspektywę. Pokazuje, że my jesteśmy przez niego (Boga) kochani i dla niego ważni, dlatego możemy tak tratować innych i w ten sposób budować silne, trwałe i właściwe relacje zamiast toksycznych.

Możemy nie tylko nie pchać się w nałogi i uzależniania, ale z nich wychodzić, bo jedynie z Bogiem możemy zobaczyć świat w tych różowych okularach. Jak długo by nie trwało nasze życie może ono być albo szczęśliwe, albo nie i w większości przypadków zależy to od naszego spojrzenia na wszystko.

I naprawdę nikt mi nie wmówi ze szczęśliwi są tylko bogaci. To nie prawda. Pieniądze są potrzebne, ale naprawdę nie one decydują o szczęściu. Można bowiem pic najdroższego szampana i nie spać w nocy z powodu troski o majątek. Można też nie mieć za wiele i cieszyć się z picia gorącej czekolady w otoczeniu gromadki dzieci.

Żyje tu i teraz, bo kto wie co będzie jutro. Dzisiaj wykorzystuje moje możliwości, bo nikt nie może mi zagwarantować co będzie za rok. Nie czekam już na święta, aby okazać najbliższym zainteresowanie, troskę i miłość, ale staram się robić to codziennie. Kiedy nadejdzie mój czas nie będę miała za wiele pretensji, bo użyłam życia w pełni doceniając bardzo to co mam.

Dziękuję Bogu, że dzięki niemu poznałam właściwe wartości i perspektywę w życie. Dzięki temu jestem pogodzona i spełniona nie tylko ze sobą, ale z innymi. I jestem szczęśliwa nawet wtedy kiedy nie mam wszystkiego w ogólnym zrozumieniu. Mam za to wszystko czego ja potrzebuję do szczęścia, bo poznałam Boga, który pokazał mi co w życie jest najważniejsze.

Poniżej cudowne obietnice Boże:

A oto ja idę dziś drogą całej ziemi; poznajcie tedy całym swoim sercem i całą swoją duszą, że nie zawiodła żadna z tych wszystkich dobrych obietnic, jakie dał wam Pan, Bóg wasz; wszystkie się wam wypełniły, a nie zawiodło z nich żadne słowo.
Biblia Warszawska Joz 23:14

Słuchajcie, wy dalecy, czego dokonałem, i poznajcie, wy bliscy, moją moc!
Biblia Warszawska Iz 33:13

I już nie będą siebie nawzajem pouczać, mówiąc: poznajcie Pana! Gdyż wszyscy oni znać mnie będą, od najmłodszego do najstarszego z nich – mówi Pan – odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę.
Biblia Warszawska Jer 31:34